Joie mytrax – lepsza wersja starszego brata litetrax AIR.

Testowałysmy od 4kids.com.pl litetraxa air marki joie, teraz po wejsciu na rynek modelu mytrax testujemy z Karolinką także i jego.

Mytrax mnie bardzo nie zaskoczył, bo jest tak samo fajny jak litetrax air, ma jednak kilka cech zdecydowanie przemawiajacych za nim w starciu ze starszym bratem litetraxem air, dlatego gdybym ja miała wybierac litetrax air czy mytrax wybrałabym ten drugi.

STELAŻ

Aluminiowy czarny matowy jak w litetraxie, ze swietną amortyzacją jak ltrx oraz pompowanymi kołami tylnymi, przednimi tzw. „wiecznie pompowanymi” jak w ltrx.

Tu się nie rożni, jednak różni się tym, ze mytrax ma regulowaną wysokośc raczki. Regulacja jest teleskopowa, a rączka wysuwa sie naprawdę wysoko. Wysunięta maksymalnie dla mnie – lubiącej wysokie ustawienie rączki – jest super. W odróżnieniu od litetraxa rączka jest obszyta skóra.

Cała reszta czyli koszyk na zakupy, koła, amortyzacja, hamulec sa takie same jak w litetraxie. Jedynie felga kół różni sie wizualnie, ale to niuans w zasadzie.

Niestety dostęp do kosza przy rozłożonym oparciu w mytraxie tak jak w litetraxie jest słaby. :/

Mytrax składa sie jak litetrax przez pociagniecie uchwytu ukrytego w siedzisku, jest wagi sredniej, czyli nie jest piórkiem, ale do kolumbryny typu xlander czy bebetto sporo mu brakuje.

SIEDZISKO

Jest fajniejsze niż w litetraxie, ma wyższe oparcie i to jest naistotniejsza jego różnica, dodatkowo jest naszyta jakby wkładka przez co siedzisko jest miększe. Także zmienil się podnożek – jest obszyty materiałem skorkopodobnym co zniweluje mechacenie od ruchu nóżek, na który narzekały uzytkowniczki litetraxa.

Na zdjeciu dziewczynka nosząca ubranka rozm.98, stopy jej jedynie z podnóżka wystają.

Pasy, system składania wózka oraz rozkładania oparcia pozostały bez zmian wzgledem litetraxa.

Zmieniła się za to budka. W panelu siatkowym wszyto od góry materiał. Siateczka pozostała tylko po bokach dodatkowego panelu w budce, co sprawia, że nadal mamy wentylację w upał, ale z góry przez siatkę nic nie swieci.

Także szczelina tworzaca się między materiałem budki a stelażem, która była w litetrax air w mytrax została zlikwidowana poprzez wszyscie suwaka. Budke wpina sie w szyny i przysuwa suwakiem do tapicerki co sprawia, ze wszystko jest szczelne i ładnie leży.

Zmieniono tez oslonke na pałąk. W litetraxie był to czarny materiał zapinany na rzep, w mytraxie mamy już materiał w kolorze wózka zapinany suwakiem. Wyglada zdecydowanie estetyczniej.

 

Inna zmianą kosmetyczną wzgledem starszego brata litetraxa jest miejsce na butelkę. W litetraxie jest to umiejscowiona pod raczką tacka dla rodzica zawierająca dwa miejsca na kubek i zamykany klapka na rzep pojemniczek na drobiazgi. W mytraxie tej tacki nie ma, za to jest w zestawie uchwyt na kubek mocowany z lewej strony wózka.

PROWADZENIE I PODBIJANIE

Tu nie zauważam większych zmian, wózek jedzie gładko, jest zwrotny i zwinny, podbija sie dośc dobrze, choć bez szału, zdecydowanie lepiej po wysunięciu rączki w góre.

Swietnie amortyzuje na nierównosciach, jest cichy, jedynie na dziurach można czasem uslyszec stukanie w przednich kołach.

 

W mojej ogólnej ocenie daje mytraxowi 4,5 w skali pięciostopniowej. Dałabym pięć i byłby dla mnie ideałem, gdyby jeszcze dostep do kosza był lepszy – chociażby boki kosza elastyczne z gumką. Najchętniej bym tego wózka w ogóle nie oddawała, bo dla moich potrzeb jest idealny. Nie jest tak duży jak mountain buggy, ale przy tym ma spora powierzchnię spania, swietnie sie sprawdza w miescie, zwinnie si enim manewruje w alejkach sklepowych, ma pojemny kosz na zakupy, do tego w terenie lesnym czy na polnych drogach idealnie zda egzamin.

Ogromny plus dla producenta, ze slucha uzytkowników swoich wózków i poprawia mankamenty, czego dowodem wyższe oparcie niż w litetrax, ochrona na podnóżku, inne obicie pałąka, suwak z boku budki czy materiał w panelu dodatkowym budki zamioast siatki. komu bardzo przeszkadzały tamte „wady” litetraxa ten może teraz wybrać mytraxa. :)

Wady w cudzysłowie, bo to wady zupełnie subiektywne. :)

Stokke xplory v3 – wakacyjna miłość :)

Juz wiele miesiecy temu kupiłam stokke xplory v3 i jakoś dotąd nie zebrałam się za napisanie o nim kilku słów. Czas to nadrobić.

 

Stokke xplory to wózek z wyglądu plastik fantastik, a oceniajac jedynie po wyglądzie wózek nie zapowiadał się wygodny w prowadzeniu i podbijaniu. Kupiłam i byłam mocno zaskoczona. Ale o tym niżej, po kolei.

STELAŻ

Jest oczywiscie plastikowy (no dobra, plastikowo-aluminiowy, bo główny rdzen jest z aluminium), bardzo dizajnerski z wyglądu, niektórzy porównują go do kurzej stopki ;)

Wyposażony jest w cztery piankowe dosyc małe koła, ale sa wytrzymałe. Lubią sie jednak wyginac (starsze xplory prawie na pewno będą miały koła lekko do srodka po obciążeniu wózka dzieckiem). Hamulec w xplory jest nożny zintegrowany na tylną oś, chodzi bardzo lekko. Rączka wbrew pozorom bardzo wygodna, regulowana w dwójnasób, czyli na kierownicy góra dół i w wysokosci całej konstukcji góra dół.

Przednie koła nie sa blokowane, ale od modelu v4 producent wprowadził blokadę.

Stelaż po złożeniu jest niestety duży, ale ogólnie cały wózek jest duży, wysoki.

Xplory nie posiada typowego kosza na zakupy, ale ma w wyposażeniu torbę, którą przyczepia się na  platformie nad przednimi kołami. Torba jest bardzo pojemna, mozna z tym wózkiem spokojnie srobić zakupy, ale niestety po obciązeniu kosza podbijanie wózka jest utrudnione.

Fajny za to patent to mozliwosc przewiezienia starszaka siedzacego na tej platformie po turecku. Ale uwaga! opcja dostepna wyłącznie w warunkiach „bardzo gładkie chodniki i zero krawęzników”, bo wózka z dzieckiem siedzącym na przodzie sie nie podbije. Niemniej na pięknym plockim deptaku, który jest wyremontowany i nawierzchnie ma równiutka da sie tak jechać i nie jest to uciązliwe, a ile frajdy dla dziecka. :)

SIEDZISKO

Jest bardzo fajnie wyprofilowane, ciało dziecka super sie w nim układa. Wyposażone jest we wkładke wypłycającą dla maluszków, w bardzo fajne pasy pięciopunktowe rozdzielne oraz plastikowy podnózek.

Podnóżek reguluje się góra dół, tak by rosnące nogi dziecka sie miesciły bez koniecznosci przykurczania ich.

Siedzisko posiada także obszyty materiałem w kolorze wózka pałak wypinany obustronnie, ale nie odchylany, a także w bardzo obszerną budkę.

Budka jest dośc duża, w pozycji leżacej mogłaby być większa, ale nie jest źle. Budke producent wyposażył także w siatkę wentylująca, która odsłania się poprzez odsunięcie suwaka z tyłu i odchylenie materiału. dodatkowy sztywny chowany daszek z przodu budki jest także odsuwany suwakiem.

 

Siedzisko jest kubełkowe, co oznacza, ze nie rozkłada sie na płasko do spania tylko odchyla sie w całości. W pozycji „dziecko przodem do rodzica” siedzisko można ustawić w trzech pozycjach – siedząca, półleżaca i leżaca. W pozycji „dziecko prozdem do kierunku jazdy” siedzisko można ustawić tylko na siedząco lub  półleżaco. Ustawienie na leżaco jest niemożliwe z uwagi na budowę stelaża.

W xplory siedzisko i gondolę mozna ustawic w różnej wysokosci – nisko tuz nad kołami lub wysoko tuż pod raczką. Odbywa się to płynnie na całej długości głównej rurky stelaża. pod siedziskiem umiejscowiony jest klips, który sie odpina by swobodnie ustawic siedzisko/gondolę w celu dopasowania ich wysokości do wzrostu rodzica.

Można złożyć wózek z założonym siedziskiem (z gondolą nie sprawdzalam, ale chyba sie nie da), ale po złożeniu wózek jest naprawdę duży.

Wagowo też szału nie ma, bo niby głównie plastik, ale jednak czuć ten gabaryt w ręku.

Jeszcze slowo o siedzisku – przekładane jest przodem i tyłem do kierunku jazdy, ale aby to zrobić (poprzez wcisniecie dwóch przycisków po bokach siedziska) należy zdjąc plastikowy podnóżek. Robiłam takie manewry na spacerach, ale nie jest to zbyt komfortowe niestety. Dodam też, ze w xplory bez problemu zmieścił się mój starszy syn (wtedy miał 5,5l) i z nim na pokładzie wózek nadal prowadził się całkiem ok.

PROWADZENIE I PODBIJANIE

Wózek prowadzi się zaskakująco dobrze! Zaskakująco, bo oceniajac wózeki po zdjęciach zupełnie nie spodziewałam się, ze moze jechać płynnie i być taki zwinny. Oczywiście im wyzej ustawione siedzisko tym wygodniej sie wózkiem jeździ, ale zaznaczyć trzeba, że wtedy stabilnośc wózka bywa dyskusyjna, gdy np.ktoś niski (na przykład starszy braciszek ;) ) próbując zajrzec do maluszka zapie za bok siedziska.

Oba moje xplory kupowałam używane, beżowy był 6cioletni, miał juz luzy w stelażu i dlatego prowadzil mi sie dośc miękko, na nierównosciach siedziskiem fajnie bujało. Purpurowy był mlodszy i nie miał aż takich luzów w stelażu przez co zdecydowanie sztywniejszy był, jeździło mi się trochę gorzej.

Niemniej xplory mozna spokojnie jedną ręka poprowadzić.

Podbijanie – no wyśmienite nie jest, ale nie jest takie zle jak to sie moze wydawac patrząc na tą konstrukcję. Przy moim wzroscie i zamiłowaniu do ustawienia rączki wysoko oraz przy ustawieniu siedziska maksymalnie w górze xplory podbijal mi się naprawde wygodnie, nie wkładałam w to wiecej siły niż w podbicie większości wózków, którymi jeździłam.

W mojej ogólnej ocenie daję stokke xplory v3 4 w skali pięciostopniowej.

Daje plusy za dizajn, za dopracowanie detali, za wygode prowadzenia (tu bardzo subiektywnie, bo dla wielu mam xplory prowadzi sie tragicznie), ale odejmuję za gabaryt po złozeniu, za brak intuicyjnosci w obsłudze – naprawde rozpracowanie składania rozkąłdania regulacji, montowania demontazu budki i ogólnie calosci zajeło mi troche czasu, potrzebowałam po raz pierwszy zasięgnąc wiedzy z YouTube. No i plastik, stelaz szybko sie zuzywa, koła sie rozkraczają, raczka rysuje. Za te pieniądze wózek nie powinien byc taki.

Zdecydowanie jakośc nie dostaje do ceny, choć wózek jest wart uwagi i chetnie bym sie nim przejechała mając jeszcze jedno dziecko to na pewno nie zapłaciłabym za niego tyle ile kosztuje nowy. używane tez sa bardzo drogie, warto kupic tylko okazyjnie.

Dla kogoś szukającego wózka naprawde dobrego jakosciowo, w miare uniwersalnego nie polecam. polecam komus kto chce sie pobawic, stac go by sobie xplory pomiec jako dodatkowy czy tez chce miec cos innego, cos nietypowego, cos do jezdzenia na spacerki w miescie na równe chodniki.

Ja sie w xplory zakochałam, ale to był tylko romans, na pewno nie byloby z tego prawdziwej milości na dłużej niż jedno lato. ;) Typowa wakacyjna milośc <3

Garść zdjęć, w tym kilka dzięki uprzejmosci zaprzyjaźnionej wózkomaniaczki, która mojego xplory testowała z gondolą

Bugaboo donkey duo – całkiem zaskakujące testy. :)

Całkiem niespodziewanie udalo mi się wyprosić na testy wózek, którego – gdyby nie testy – nie miałabym okazji sprawdzić (dziękuję 4kids.com.pl :* ).

Trafiło nam sie testować limitowaną wersję weekender – piękna denimowa tapicerka z brązowymi skórzanymi wykończeniami – klasyka rodem z dzikiego zachodu. :)

Pomijajac jednak walory wizualne donkey okazal się bardzo fajnym wózkiem. Spodziewałam sie wielkiej krowy i owszem – jest duży. Niemniej wizualnie wygląda na masywniejszy i cięzszy niż jest w rzeczywistosci i to mnie troche zaskoczyło, bo jak na ten gabaryt i przeznaczenie (w sumie to w koncu wózek stricte bliźniaczy/rok po roku) jest dosyć lekki.

Donkey to wózek bardzo uniwersalny, może być w wersji mono (węższy stelaż, jedno siedzisko i obok koszyk/torba) lub duo (dwa siedziska lub dwie gondole lub siedzisko + gondola). My testowaliśmy wersje mono, w edycji weekender obok siedziska zamiast dodatkowego kosza na zakupy jest ogromna torba, która można wypiąc ze stelaża i nieśc w ręku.

Szerokosć wózka w wersji mono to 60cm, czyli całkiem zwyczajnie. Jest to szerokosc przeciętnego wozka terenowego. Dla przykładu podam że „jednodzieciowy” wózek quinny speedi sx szeroksoci całkowitej z kołami ma 63cm, czyli 3cm więcej niż donkey mono. Odpinając trzy klipsy blokujące na stelażu (przednia oś, tylna os i na srodku stelaża między siedziskami) możemy stelaż rozsunąc miejsce na torbę boczną zamieniajac na szersze miejsce na drugie siedzisko. Wtedy całośc ma około 75cm szerokosci (nie pamietam dokładnie czy 74 czy 75). Jak na wózek podwójny jest to także nie dużo, aczkolwiek juz w standardowych drzwiach (np.moje dosyc waskie drzwi do małego mieszkanka) sie nie miesci. Tu dla porównania valco baby snap duo mi się miescil na styk. No ale zaznaczam, ze ja mam drzwi z tych wąskich w starym budownictwie (blok z lat 60tych), współczesnie wstawia się drzwi 80-90-100cm i wtedy donkey w wersji duo sie zmiesci. Przejdźmy zatem do standardowego opisu moich wrażen w jeżdżenia tym cudem. :)

 

STELAŻ

Jak wspomniałam wyzej jest modyfikowany poprzez klipsy blokujące z wersji mono (60cm) do duo (75cm).

MONO

DUO

 

Jest aluminiowy, wyposażony w cztery pompowane koła (przednie mniejsze z możliwoscią blokady do jazdy na wprost), hamulec nożny zintegrowany na tylną oś i ogroooomny kosz na zakupy, choć dosyc płytki.

 

Rączka w wersji weekender obszyta jest przyjemną w dotyku skórą, tak samo jak pałak siedziska oraz uchwyty torby bocznej. Tapicerka oraz materiał torby bocznej są z tego samego materialu denimowego. Całosc tworzy klasyczny przyjemny dla oka dizajn.

 

Raczka w tym wozku nie przekłada się tak jak w cameleonie, ale siedzisko jest przekładane. Robi się to tak łatwo, ze mozna spokojnie na spacerze z duzym nawet dzieckiem (testowałam wielokrotnie).

Rączka się wysuwa teleskopowo góra dół po odpięciu klipsów blokujących (tak jak w cameleonie 2. i 3. generacji). Wysunieta maksymalnie do góry jest naprawdę wysoko, u mnie pod biustem przy zwroscie 170cm. Najwygodniej mi się jeździło donkeyem z raczką ustawioną o jeden poziom niżej niz maksymalne wysunięcie.

Wspomnienia wart jest kosz. Nie jest tak głęboki jak w cameleonie, ale jest bardzo szeroki. Z boku ma siateczki z gumką po to by dopasowac się do wersji zarówno mono jak i duo – wtedy sie lekko rozciąga. Spokojnie w wózku mogłam przewozić duża torbę z zakupami, taką typową ceratową marketówkę na plecionych uchwytach. Torba ogromna, wypełniona i weszła od strony przednich kół bez problemu.

 

 

Dodatkowo torba boczna powiększana przez odpięcie magnetycznych guziczków jest ooogrooomna. W zasadzie to można by bylo zrobić zakupy dla dwóch rodzin i przewieźc na raz. :) Ja robię zakupy tylko wózkiem (brak auta) i zazwyczaj kosz każdego wózka wypełniam po brzegi. Tu się nie dalo, zostawało mi sporo miejsca i w koszu i w torbie. Zdarzyło mi sie przewieźc donkey’em karton pieluch i chusteczek z biedronki. :P (oczywiscie obok normalnych dużych zakupów).

SIEDZISKO

Jest dosyc waskie, jak to w wózkach bliźniaczych, oparcie dosyć wysokie, ale zakończone budką – typowo dla bugaboo – więć naprawdę duże dzieci nie zmieszczą się. Moja córka choć nie ma jeszcze dwoch lat jest duża jak na swoj wiek (to był nasz ostatni dzwonek na przetestowanie któregoś bugaboo), nosi ubranka na 98cm. Złożona budka donkeya układała się jej już na głowie niestety. Myslę, że do dwóch lat wózek jest super, ale ja spokojnie jeździłabym nim nawet do trzech.

 

Siedzisko odchyla sie do spania. Ustawia się je w trzech stopniach – siedzącym, półleżącym i leżacym. Można siedzisko montować przodem i tyłem do kierunku jazdy, a zmiana tego ustawienia jest bardzo prosta, można kierunek siedziska spokojnie przestawiac podczas spaceru z dzieckiem w srodku (tylko pamiętajcie by wtedy wcisnąc hamulec! bo mi raz stelaz odjechal :D ).

Budka jest oczywiście poszerzana dodatkowym klinem ukrytym pod suwakiem, tak jak bee i cameleon trzeciej generacji oraz buffalo. Nie musze chyba pisać o zaletach tego typu budki, dla mnie bugaboo to jedne z lepszych budek.

 

Pałąk jest wypinany, niestety nie odchylany, czyli nie można wypiąc go tylko z jednej strony i odsunac na bok tak jak w cameleonie 3.

Pasy to czysta poezja, sa takie same jak we wszystkich wozkach bugaboo najnowszych generacji. Ja miałam okazje z takich korzystac w bee3 i uwielbiałam je. Takich czyli jakich? Czyli pięciopunktowych rozdzielnych, czy raczej powinnam powiedziec pięciopunktowo niezaleznych. :) Każdy z czterech pasów – dwa naramienne i dwa biodrowe – wchodzi do klamry na końcu piątego, krokowego pasa, osobno. Mozna zapiąc tylko naramienne, można zapiac tylko biordowe, każdy niezależnie. Jedno kliknięcie w przycisk na klamrze i wszystkie pasy sa uwolnione. Niesamowita wygoda w przypadku korzystania ze spiworków i wkładek na siedzisko.

 

Powinnam jeszcze wspomnieć o sposobie odchylania siedziska do spania. W cameleonie wciska sie przyciski umiejscowione z boku, dwa jednoczesnie, by opuscic siedzisko. W donkey’u chwyta się dźwignię umiejscowioną z tyłu siedziska u góry, zaraz pod budką. Ogromna wygoda, zatem duży plus wózka.

No i teraz wisienka na torcie :)

PROWADZENIE I PODBIJANIE

Jedno słowo – wysmienite! Wózek nie wygląda na to na pierwszy rzut oka, ale jedzie bardzo lekko i zwinnie, podbija sie naprawdę dobrze nawet mimo obciążenia. Moim zdaniem podbija sie nawet lepiej niż cameleon, który podbijał mi sie dobrze. Oczywiście i cameleon i donkey do super podbicia dla osoby mojego wzrostu potrzebuje wysunięcia rączki. Przy rączce maksymalnie w dół podbicie juz nie jest taką poezją.

Znakiem charakterystycznym wszystkich bugaboo, z ktorymi miałam do czynienia jest swietne wyważenie, co oznacza że wózek prowadzi sie i podbija tak samo bez względu na ustawienie kierunku jazdy siedziska. W donkey’u jest nie inaczej. Czy przodem czy tyłem do mnie posadziłam córkę jechało sie i podbijało super. Problem pojawial sie lekki, gdy mała siedzac przodem do mnie zasnela i opuszczałam jej oparcie. Wtedy cieżar dziecka skupia się nad przednią osią i podbić jest trudniej, ale nie jest to mocno upierdliwe. Nie odczułam tego jako podbicie trudne, nie męczyło to moich chorych skądinąd nadgarstków.

 

Bugaboo donkey jest to wózek stworzony z myślą o rodzicach bliźniąt lub dwójki dzieci z niewielką róznicą wieku. Jest to wózek dla ludzi, którzy chcą kupić jeden i jeździć nim jak najdłużej (bo np.nie są wózkomaniakami i nie lubią wózków często wymieniac jak ja :P ). Jako wózek wyłacznie mono, czyli kupowany z przeznaczeniem dla jednego dziecka, raczej mija się z celem. Jest duży, także po złożeniu. Dla jednego dziecka są ciekawsze opcje, np.cameleon, buffalo.

Niemniej dla rodzin szukajacych wózka podwójnego, który bez kupowania kolejnego zamieni sie w pojedynczy polecam, polecam, POLECAM.

Ode mnie ocena, uwzgledniwszy powyższe, zdecydowanie 5 w skali pięciostopniowej, nawet dodam plusa za dizajn i prowadzenie. Wózek zwracajacy uwagę przechodniów, wygodny i zakupowy! :D